Z zasadzie turniej dla Błyskawicy bardzo podobnie wyglądał jak dwa lata temu w Zabłociu. Pierwszy przegrany mecz eliminacyjny w karnych z Orłem a potem walka o 4 lokatę ze Strumieniem. Jak widać nie tylko umiejętności decydują na tego typu turniejach lecz również szczęście, zaangażowanie i wola walki.
I Półfinał: Zryw Bąków 1 - 0 Wisła Strumień
Bramka: Wróbel
Pierwsze spotkanie tegorocznego Pucharu Burmistrza miało rozgrzać publiczność w ten deszczowy dzień. Zdecydowany faworyt - Strumień - szybko przejął inicjatywę i zaczął oblegać połowę, ba! pole karne rywala. Jednak w ekipie trenera Dariusza Kudły przez żywą i ochoczą grę przejawiał się brak pomysłu na wykończenie dogodnych sytuacji. Pracowite skrzydła obsadzone Arkadiuszem Jarosem i Łukaszem Góraczewskim miały byś kluczem do sukcesu, bowiem posyłane na nich długie piłki na dojście siały wiele zamętu. Wiślanie mogli wyjść na prowadzenie również dzięki stałym fragmentom, głównie rzutom rożnym, bowiem mieli ich naprawdę wiele. Dopiero pod koniec praktycznie nieistniejący Zryw zaczął zabierać głos. Jedna porządna kontra wystarczyła na Wiślaków. Autorem bramki i zwycięstwa był Wróbel.
II Półfinał: Orzeł Zabłocie 1 - 1 (k: 3-2) Błyskawica Drogomyśl
Bramki: Tekla K. - Dziadek
Najwyżej notowana drużyna z Drogomyśla, teoretycznie faworyt tego turnieju spotkał się z Orłem Zabłocie. Podobnie jak w pierwszym spotkaniu faworyt zaczął oblegać bramkę rywala. Drogomyślanie często wykorzystywali zupełnie niekonieczne zabawy obrońców Orła. W tym spotkaniu był to najłatwiejszy sposób na dojście do bramki. W pierwszej odsłonie bardzo dobrze funkcjonował środek drogomyślan, zasilony lewą flanką obsadzony Mateuszem Saltariusem i Dariuszem Ihasem. Trener Bulandra, jak na trenera przystało wiedział, że będzie grał tylko połowę, czego efektem była solidnie przepracowana pierwsza odsłona. Chyba z Rafałem Dziadkiem miał najlepszą sytuacje w pierwszej połowie. Waldemar przedarł się w pole karne, wyszedł sam na sam, minął bramkarza i dograł do Rafała, który niestety trafił tylko w słupek. Druga połowa była podobna do pierwszej. Również dominował brak skuteczności, jednak nie aż w tak wielkim stopniu. Jedną z dziesiątek sytuacji na bramkę zamienił Rafał Dziadek. Wydawało się, że o wynik możemy być spokojni, a tu ni stąd ni zowąd mamy wyrównanie Orła. Do końca wynik nie uległ zmianie. Spotkanie musiały rozstrzygnąć rzuty karne. Jak wiadomo karne to loteria, a tą loterią wygrał Orzeł. Zabłocie w finałach, Drogomyśl w meczu o pietruszkę.

I Mecz finałowy: LKS Pruchna 99 0 - 0 Zryw Bąków
No i mamy pierwszy mecz finałowy. Na przeciw gospodarzy z Pruchnej stanął pogromca Strumienia - Bąków. Już na samym początku Tomasz Wróbel z Bąkowa miał szanse na otwarcie wyniku - po dośrodkowaniu z prawej strony niewiele przestrzelił głową ponad poprzeczką bramki strzeżonej przez Trojana. Dwie szybkie odpowiedzi Pruchnej, a dokładniej młodego Patryka Chudka. Raz przy pomocy bąkowskiego obrońcy trafił w słupek. Chwilę później mamy otwarcie wyniku! Strzał z dystansu pokonał bramkarza Pruchnej. Jednak ku zdziwieniu widzimy uniesioną chorągiewkę bocznego arbitra i bramka nie zostaje zaliczona. Do przerwy wynik nie uległ zmianie. Druga połowa już nie była tak emocjonująca. Mniej akcji i więcej gry w środku pola. Na uwagę zasługuje świetnie wyjście Marka Wachy z Bąkowa, który to dosłał świetną piłkę i znalazł się w polu karnym, jednak nie był w stanie wykorzystać tej bardzo dobrej sytuacji. Pierwszy finał zakończony remisem.
Mecz o IV i V: Wisła Strumień 1 - 1 (k: 3-2) Błyskawica Drogomyśl
bramki: Janduda - Ihas A.
Najwyżej notowane drużyny tegorocznego Pucharu Burmistrza spotkały się w meczu o.... pietruszkę. Wśród kibiców rozległy się żarty, że to baraże o 4 ligę. Adekwatnie do miejsca, o które przyszło im walczyć. Trener Waldemar Bulandra pozwolił w tym meczu zagrać młodszym. Od początku na boisku było pięciu młodzieżowców. Ale było widać, że z drogomyślan ewidentnie uszło powietrze. To Strumień miał przewagę na boisku i dochodził do lepszych sytuacji strzeleckich. Jednak warto odnotować, że w pierwszej połowie to drogomyślanie byli bliżej strzelenia bramki. Świetna piłka Mariusza Krzempka otworzyła drogę do bramki Gracjanowi Haka. Gracjan strzelił... piłka minęła bramkarza, jednak w ostatniej chwili futbolówkę wybił jeszcze obr
ońca. Tak na dobrą sprawę Mariusz Krzempek zasługuje na pochwały, który bardzo dobrze wypełnił lukę po odchodzącym Kamilu Sornacie i stworzył kolektyw z Mateuszem Żebrowskim. Druga połowa to już bramki. Wynik otworzył Wacław Janduda, który przepięknym strzałem zaskoczył Tomasza Huzarewicza, natomiast w odpowiedzi drogomyślan Arkadiusz Ihas po strzale w długi słupek nie dał szans Jonatanowi Grużewskiemu De facto wynik mógłby być 2:2, bowiem piękny strzał Dariusza Indyka przeleciał niewiele ponad poprzeczką, natomiast w samej końcówce Sławosz Karelus miał dogodną sytuację w polu karnym Wisły. Mecz zakończył się remisem, więc o wyniku miały zadecydować rzuty karne, które Strumień wygrał.
II Mecz finałowy Orzeł Zabłocie 1 - 1 Zryw Bąków
bramki: Pisarek - Rakus
To już drugi mecz finałowy. I znowu mocny początek. Tym razem w poprzeczkę trafia zawodnik zrywu. Szybko zdobyta bramka mogłaby być kluczem do sukcesu. Mimowolnie rośnie zmęczenie, a gonienie szybko straconej bramki może być naprawdę wyczerpujące. W myśl tego w odpowiedzi ruszył nowy nabytek Orła - Konicki. Mierzonym strzałem w okienko chciał zaskoczyć Gleta. Nieskutecznie. Im dłużej mecz trwał tym malały ilości akcji ofensywnych. Gra raczej toczyła się w środku. Do tego dochodził brak pomysłu i zaczęło wiać nudą. Dopiero w drugiej połowie 18 letni Dawid Pisarek pokusił się o strzał z dystansu. Słabszą nogą uderzył niewiele ponad poprzeczką. Ten sam zawodnik chwilę później wykorzystał błąd bramkarza na przedpolu i wydawało się, że dał zwycięstwo dla Orła. Jednak w myśl piłkarskiego powiedzenia, że
gra się do końca ekipa Zrywu wyrównała w samej końcówce. Autorem bramki był Rakus.
III Mecz finałowy LKS Pruchna 99 1 - 1 Orzeł Zabłocie
bramki: Płonka - Tekla K.
Drugi mecz z rzędu Orła. Praktycznie każdy rezultat mógł wpłynąć na kolejność czołówki. Zwycięstwo Pruchnej jest odpowiednie do zwycięstwa turnieju. Porażka to tylko 3 miejsce, remis 2. Wszystko było możliwe. Zmęczenie Orła na pewno mogło pomóc w wykonaniu tego zadania, jednak Orzeł to czołówka A klasy i nie jest wygodnym rywalem. Jednak pierwszą wyśmienitą sytuacje miał Orzeł. Do pustej bramki nie trafił Pisarek. W odpowiedzi najmłodszy zawodnik turnieju - Mariusz Stryganek mógł zmienić obliczę meczu i dać prowadzenie gospodarzom turnieju. Jednak chwilę później młodszego partnera zrehabilitował Płonka. Pruchna zaczęła prowadzić mecz. Nadawała mu ton i charakter. Dwukrotnie próbował Chrysteczko, zdecydowany lider prucheńskiej drużyny (23 bramki w lidze). Wpierw lobem chciał zaskoczyć bramkarza, a chwilę później przestrzelił z 10 metrów. Nic nie wskazywało na to, że Orzeł zdoła odrobić. A jednak... Krystian Tekla w końcówce strzela bramkę. Jeszcze dosłownie w ostatniej minucie Pruchna miała 3 sytuacje, lecz wynik nie uległ zmianie.

Klasyfikacja końcowa:1. Orzeł Zabłocie
2. Zryw Bąków
3. LKS Pruchna 99
4. Wisła Strumień
5. Błyskawica Drogomyśl
Klasyfikacja strzelców:1.
Tekla K. - 2 (Zabłocie)
2.
Wróbel - 1 (Bąków)
2.
Dziadek - 1 (Drogomyśl)
2.
Ihas A. - 1 (Drogomyśl)
2.
Janduda - 1 (Strumień)
2.
Pisarek - 1 (Zabłocie)
2.
Rakus - 1 (Bąków)
2.
Płonka - 2 (Pruchna)
Błyskawica Drogomyśl: Huzarewicz, Złotnik - Krzempek, Żebrowski, Saltarius Mariusz, Ihas D., - Ihas A., Bulandra, Cieślar, Haka, Saltarius Mateusz, Gorniak, Karzełek - Dziadek, Lapczyk, Dudek, Karelus
Wisła Strumień: Tworus, Grużewski - Jarczyk, Mach, Szczerbiak, Juchniewicz, Niebisz, Janduda, Łastwówka, Góraczewski, Jaros, świerzyński, Indyk, Starczynowski, Staroń
Zryw Bąków: Glet - Rakus, Mrówka, Wacha Ł., Pisarek, Gabryś, Wacha M., Wróbel, Gaszczyk, Rejbicz, Testowany Zawodnik, Niemiec, Pawlak, Odrzywolski, Wacha
Orzeł Zabłocie: Góra - Tekla G., Tekla K., Kubica, Czarnuch, Duda, Pisarek, Chachura, król, Bączkiewicz, Banach, Ustaszewski, Kajstura, Wróbel
LKS Pruchna: Trojan - Gabryś, Papkoj, Konicki, Boberski, Chudek, Brachaczek, Krajewski, Wlałzo, Chrysteczko, Płonka, Wożny, Głowacki, Stryganek
Sędziowie: Grzegorz Kopiec, Damian Igielski, Bogdan Matloch